wtorek, 24 września 2013

Padłeś?Powstań....

     Dobra moi Drodzy. W czasie moich długich chwilach nieobecności zastanawiałam się czy: raz - ktoś będzie tu za mną tęsknić i dwa: czy ktoś w ogóle zauważy, że mnie tu nie ma. Okazało się, że po części i jedno i drugie. Za co wszystkim bardzo dziękuję. Naprawdę nic lepszego nie ma na świecie niż przeczytanie ( kij, że przez telefon i kij, że ja telefonów dotykowych nie lubię - a niestety tylko takie w większości pozwalają na wejście do internetu ) paru naprawdę miłych komentarzy. :)


Wyjaśnienia Wam się należą, a takie są aż 3!
Pozwolę sobie je wypunktować:
  • Zepsuty laptop: Cholera jedna mnie wyprzedziła. Ja go chce naprawiać, a ten się psuje, nie ma co. Parę kosztów więcej, ale chodzi, ale wymiana go nie ominie. Rzecz normalna, psują się tego typu machiny dosyć często i oczywiście zawsze w najfajniejszych momentach!
  • Choroba: Raion ciutkę podramatyzował, bo to było nic innego niż zwykłe przeziębienie, ale ze skutkami tragicznymi, bo tydzień nieobecności w szkole okazał się nawałem pracy i przepaścią 5 godzin fizyki i 6 matematyki. No, ale cóż. Powoli to nadrabiam do tej pory.
  • Zmęczenie: Każdego rodzaju, nawał roboty. I tutaj przepraszam zamawiających, moje obietnice i gadaniny, ale zamówień nie oddam ( spokojnie, doczytajcie do końca ), gdyż...
...gdyż to one po części są winne mojej nieobecności ( Bez paniki, więcej dalej ) .Szczerze mówiąc na bloga w tej chwili i z aktualnym rozkładem jazdy po szkole i po zajęciach po za nią, na bloga zostają mi 4 godziny tygodniowo! Ratunku pomocy, ale co ja mogę w 4 godziny zrobić. Rozpaczam, ale nie mam wyjścia. Uczyć się trzeba i to nauka i sport ( moje kochanie - bez niego miałabym z 30 kg nadwagi, a tak to przynajmniej norma jest! ) są na pierwszym miejscu. 
Problem z zamówieniami też jest taki ( WAŻNA CZĘŚĆ, moi mili ), że nie do końca umiem powiedzieć "nie" i chce przyjmować każde zamówienie, nie zwracając uwagi, że ja tak na prawdę nie mam na jego wykonanie do końca czasu. Moja asertywność powala na kolana i potrzebuje paru lekcji praktycznych. Zdaje sobie z tego sprawę i nie winię Was, winie siebie, bo to jest tylko i wyłącznie mój problem. Wy problemu nie widzicie i nie macie prawa widzieć, bo o nim nie wiecie, prawda? A ja jak ten ostatni głupek, egoista przyjmuje te zamówienia na potęgę i nie mogę przestać! Może to jest właśnie wina egoistycznego myślenia. Że chce, abyście na blogach mieli moje szablony. Nie wiem, jestem dzieckiem, do tej pory nie wiem kim jestem i może okaże się, że jestem egoistyczną świnią, która chce robić monopol na szablony.... Nie no żartuje, jest wiele świetnych grafików wśród nas, różne są gusta i byle nas więcej, drodzy szabloniarze w nas siła! :) 
Co do zamówień to się zastanowię czy je uruchamiać czy dać sobie z tym spokój ( w miarę możliwości postaram się dogadać z wszystkimi, którzy te zamówienia złożyli i były w trakcie realizacji ). W związku z czym czekam na Wasze opinie co z tym zrobić, trzeba się przecież jakoś dogadać. :)

A teraz chciałabym się dogadać z szabloniarnami, blogami prywatnymi, z Wami wszystkimi - drodzy Szabloniarze. W związku z lekkim kryzysem chciałabym zacząć poważniejszą współpracę z Waszymi blogami. Piszę o tym otwarcie, bo może jakimś cudem ktoś przeczyta to wszystko i sam się zgłosi. Ja pisać do Was wszystkich będę, ale w najbliższych chwilach mogę nie mieć za bardzo czasu. 
Szersza współpraca pomoże mi może trochę stanąć na nogi, zacząć znowu działać na dobrym poziomie, na co mam nadzieję. 

Nie chcę pisać za dużo, bo pewnie nie macie ochoty tego czytać, więc tą oto propozycją zakończę tego posta. 
Nie wiem jak Wy, ale ostatnio na GT więcej ogłoszeń niż roboty... co to się porobiło. :(

12 komentarzy:

  1. Że ja niby dramatyzuje? Widzicie ludzie, martw się człowieku o zdrowie koleżanki i bach. I przecież zaznaczyłem, że to nic aż tak poważnego.
    O, pamiętam ten szablon. Robiłaś go dawno... Czyżby to był Eme... No kolor coś podobnie w wymowie jak Eduardo XD
    Jako, że jestem szabloniarzem, pomińmy, że marnym, to mam się obawiać? Bo ty zmienna osóbka jesteś. Ile to było planów. A tu moja skromna osoba umie w głowie namieszać. Mam nadzieję, że pozostaniesz z nami na dłużej tu lub... Nie kończę, bo przez trudności w komunikacji z tobą nie ogarniam twoich AKTUALNYCH zamierzeń :D Oczywiście czekam na jakieś nowości!
    Pozdrawiam, Raion

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja się cieszę, że się tak o mnie martwisz. :P Wiesz, że nie wiem jaki to kolor... skleroza mnie łapie ostatnio.
      Planów było dużo, ale chyba zostanie na razie jeden i bez nawału zamówień, jak wyżej, przyjacielu. :) Ale pozostańmy w kontakcie, bo współpracy szukam, tylko chyba jeszcze sama nie wiem jakiej. Na pewno nie biernej! ;) I odezwij się czasem na gg, co!? ;)

      Usuń
    2. Postaram się odezwać, ale teraz mam mały zapie... Wiec do końca września będzie trudno, ale w niedalekiej przyszłości, czyli październiku możemy nadrobić XD

      Usuń
  2. O Jezu, a ja już myślałam, że to jakaś poważna choroba, typu szpital itd... No ale na szczęście nie, uff...
    Ale... Dlaczego zmieniłaś wygląd? Nie powiem, ten też jest śliczny, ale tamten... no wiesz, strona główna była ekstra i wciąż się zastanawiam jak to zrobiłaś xD
    4 godziny? Nie wytrzymałabym ;/ Praktycznie to ja zamiast kuć do egzaminów to przed komputerem siedzę, normalnie nałóg xD Wiesz, też mamy taki sam problem xD Ostatnio przyjęłam zamówienie, bo mam taki charakter, że nie chce kogoś skrzywdzić mówiąc "nie", chociaż tylko mi się wydaje, że kogoś zranię. Naprawdę czasem ta cecha jest okropna -.-
    Jako że też jestem szabloniarką to mam pytanie - wybacz mi moją tępotę - a o jaką "szerszą współpracę" Ci chodzi? xD
    Pozdrawiam i życzę dużo weny! ;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie umiem aż tak wyłożyć, żeby trafić do szpitala. Jak mi się coś dzieje to nigdy nic poważnego, ale oczywiście z początku i ja i wszyscy na około dramatyzują. :D To normalne. :>
      Wracam do korzeni, dlatego taki szablon, tamten był chyba za ciężki. Taki jaki nie bardzo, nie mój. :( 4 godziny + to co wypadnie, jak dzisiaj - nic tylko siedzę przed kompem, w końcu nie muszę nic robić ( znaczy powinnam, ale mam strajk ) i sobie siedzę, odpoczywam i narzekam na ból pleców. :)
      Co do współpracy to sama nie wiem jak to miałoby wyglądać. Nie chce biernej, bo to nie ma sensu. Lepiej jakby obie strony miały korzyści. Wy mi pomagacie i ja Wam pomagam. Sprawiedliwie. Jak to będzie wyglądać zależy od tego jak się uda nam dogadać. Ostatnio spotkałam się z współpracą typu "post o moim blogu" na innym blogu, taka postowa reklama i szczerze to zdecydowanie takie coś według mnie mija się z celem. :) Dlatego myślę, że się coś fajnego uda wymyślić. Tylko naprawdę ciężko jest coś wykombinować na tego typu blogach. :(

      Trzymaj się tam i nie siedź tyle przed kompem! :D

      Usuń
    2. Okej, okej, ograniczę komputer xD
      Mi się tam często coś dzieje, też czasem nic poważnego, choć ostatnio nie było miło, gdy szłam do lekarza ;) Mi się tam tamten szablon bardzo podobał. Raz próbowałam zrobić szablon w podobnym stylu co Twój, ale jak zwykle nie umiem robić takiego rodzaju prac. ;D
      Hm... no to otwarcie mówię, że Dotyk Magii jest na takie coś otwarty, gdyby coś. Wymyślić to się wymyśli, u mnie gorzej z praktyką xD
      Pozdrawiam! ;**

      Usuń
  3. Na czym miałaby polegać ta współpraca?
    www.esperadaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam się do pytania, bo chętnie pomoge ^^

      Usuń
    2. Ach, co ja mogę powiedzieć. Trochę się powtórzę z tym co napisałam wyżej. To różnie zależy. Od tego, tamtego i paru innych rzeczy. Korzyści obustronne, jak być powinno. Raczej wymiana linków w gre nie wchodzi, "reklamowe posty" też nie. Ciężko jest coś wymyślić prowadząc bloga o HTML'u. Nic pożytecznego z tego tak na prawdę nie ma. :D Czekam też na jakieś propozycje, bo moja kreatywność sięga raczej niedaleko w kwestiach współpracy. :D Co do blogów typowo nieszabloniarskich pomysłów brak :) Ale pracuje nad tym ambitnie :P I idę oglądać mecz, bo się chyba już zaczął.
      Jeszcze do Was obu napiszę. A przynajmniej się postaram ;)

      Trzymajcie się i dzięki za dobre chęci! :)

      Usuń
  4. Ale się cieszę, że wszystko ok i wróciłaś! :3 Mam nadzieję, że sobie ze wszystkim poradzisz i poświęcisz chociażby te 4 krótkie godziny na bloga :) Bo warto warto, świetnie się czyta Twoje posty i podziwia Twoje prace :)
    A wygląd bloga znów mnie powalił - podoba mi się! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. BOŻE DROGI KAMIEŃ Z SERDUCHA MI SPADŁ! :O

    Weszłam dzisiaj na Graphical Thoughts i obożejedyny zakochałam się w twoich pracach. Są proste i niesamowite zarazem. Przebiegałam chyba pół internetu w związku z nową szatą graficzną mojego bloga o psach (bo ze mnie dobry grafik jest taki jak z kamienia smaczny obiad) i jakoś trafiłam tu. Oczywiście nic z psami nie znalazłam, ale cieszyłam ryjka podziwiając twoje cudeńka. Prozaicy zachwycają swoim layoutem i to chyba każdy wie. Więc... W skrócie... Jeżeli chcesz uszczęśliwić dwie małe osóbki na tym ogromnym jak tyłek słonia świecie to będziemy ci padać z Desairą (dziewczyną, z którą współtworzę Psią Radę) do stóp jeżeli ponownie otworzysz zamówienia. Nawet jeżeli miałybyśmy czekać na szablon latami (tylko nie bierz niczego dosłownie ;D).

    Moja euforia spowodowana twoim postem jest chyba niezbyt adekwatna do sytuacji, ale... Tego... Mam nadzieję, że jednak otworzysz te zamówienia :)

    Pozdrawiam,
    R-ka [psia-rada]

    OdpowiedzUsuń
  6. Miło i ciepło znów Cię widzieć.

    OdpowiedzUsuń

- +
Szablon wykonany przez Tyler