piątek, 4 lipca 2014

Przejrzysty szablon - co tak, a co nie?

     W sieci oraz ogólnie mediach minimalizm był modny tak naprawdę od zawsze, choć nie zawsze o tym wiedzieliśmy albo inaczej to postrzegaliśmy. Kiedyś, jak byliśmy młodsi, raczej nie zawracaliśmy sobie głowy tym, ile ramek powinien mieć nasz szablon, jakie tło, jakie czcionki, tylko wrzucaliśmy wszystko, co popadnie i co nam na myśl przyjdzie, byleby tylko było wszystkiego pełno, kolorowo i ... wiemy, o co chodzi! Pamiętam, jak sama miałam cały niebieski blog, jakiś obrazkowy nagłówek nie na wymiar i dziesiątki ramek z beznadziejnym tekstem i kolejnymi obrazkami - klasyka! Niektórzy byli na tyle sprytni, że wykręcali się stwierdzeniem, że "nie ocenia się książki po okładce". W sumie prawda, treść zawsze była ważniejsza, ale po co torturować oczy?

     Przypominam, że ten post jest jedynie moimi wskazówkami, dlatego możecie się nim sugerować w mniejszym lub większym stopniu. Przy okazji wyjaśnię, czemu w swoich szablonach daję tak mało ramek - wcale nie z lenistwa (tylko z wygody; przyjemne łączmy z pożytecznym, mówią...), ale dla estetyki. Got it?


     Krok pierwszy: Co ja w ogóle piszę? /co ja paczę?/
     Przed projektowaniem szablonu lub nawet całego bloga zastanówmy się, jakiej kategorii będzie nasza strona. Od tego będzie później zależeć, co nam jest tak naprawdę potrzebne. Opowiadanie, pamiętnik, blog modowy, kosmetyczny, lifestyle... - każdy z nich powinien skupić uwagę czytelnika na czymś innym.

     Przykładowo - blog z opowiadaniem powinien odwiedzającego z miejsca powalić na kolana nagłówkiem (z umiarem, kochani!), który od razu powie mu, o czym jest opowiadanie. Jeśli szukał akurat tego, na pewno zawiesi oko, a jak nie - przynajmniej nie zostawi SPAMu, tylko od razu sobie pójdzie. Potem post - najważniejsza część tego typu strony, stąd ważnym jest, by czytało się wygodnie. Czcionka musi się wyraźnie odróżniać na tle posta, ale hej, nie chodzi mi o neonowe kolory. Przypomnijcie sobie książki i autoryzowane strony internetowe - albo białe tło i czarne czcionki, albo na odwrót. Nigdy zielone tło i jasnozielona czcionka, migreny i leczenie ślepoty gwarantowane.

     Myślimy więc, co nas samych zaciekawiłoby w danym blogu i tak wszystko ustawiamy, jak puzzle!


     KROK drugi - czego potrzebuję?
     Okej, skoro jesteśmy już tutaj, to wiemy, o czym piszemy, jest dobrze. Takim standardem - według mnie - jest nagłówek (czy to w postaci grafiki czy samego napisu), nawigacja (czyli menu. W różnej formie - mogą to być strony, może to być menu w kolumnie, jak kto woli), obserwatorzy oraz ramka HTML/Java. Z zaledwie tymi czterema gadżetami przeciętny blog może śmigać, jak szalony.

     Co jeśli nasz blog nie jest "przeciętny?"
     Zawsze wygodną opcją jest HTML/Java, bo tam nieraz wystarczy tylko jeden gadżet, by dodać linki, button, informacje... co dusza zapragnie. Dzięki temu nie mamy nawalone wszystkie w układzie, jest porządek.
     Popularne posty są w porządku. Statystyka, gdzieś na górze/dole/z boku ikonki społecznościowe, jak najbardziej. Jeśli prowadzimy bloga lifestyle'owego, z dodatkami, z grafiką i tak dalej - na pewno przydadzą nam się kategorie zwane etykietami. Możemy dodać też archiwum. Niedawno Blogger wprowadził fajną opcje, gdzie archiwum jest w formie jednej listy - zajmuje mało miejsca, wygląda dość profesjonalnie i po prostu fajnie!

     *Jeśli piszesz opowiadanie, możesz dołożyć dodatkowo listę rozdziałów. Grant ma w swoim szablonie na dwa sposoby, a i tak jest to bardzo przejrzyste i przystępne dla oka. 1) Jako rozwijane menu z linkami, 2) Odnośnik do spisu rozdziałów w nawigacji całego bloga.


Gadżety takie jak lista blogów, lista linków tak naprawdę bym sobie darowała. Właściwie kogo interesuje, jakie blogi obserwuję? Jeśli chodzi o linki same w sobie - jak najbardziej, ale po co na głównej stronie? Możemy je wrzucić w menu pt. "llinki/sznureczki/sieciowe/" :)


     KROK trzeci - Gdzie&jak ułożę, żeby się nie przewróciło?
     Okej, w tym momencie powinniśmy wiedzieć, o czym będzie nasz blog i za pomocą jakich gadżetów/części strony powinniśmy zainteresować czytelnika, a więc co powinno się rzucić w oczy jako pierwsze. Układy, jakie oferuje nam Blogger nie są może jakoś wyjątkowo zróżnicowane, ale z pomocą kodów da się z nimi zdziałać cuda!
     Tutaj należy się zastanowić, co w tych wszystkich gadżetach jest najważniejsze, a co też ważne, ale już znacznie mniej? Podpowiem, że fajnym rozwiązaniem jest stopka bloga - jeśli blog jest w jasnych odcieniach, stopkę możemy dać ciemniejszą i opcjonalnie na całą szerokość bloga, przez co optycznie stworzymy tak jakby drugą, oddzielną część. Tam możemy dodać obserwatorów, ramkę z facebooka, jeśli ją mamy, jakieś buttony portali lub katalogów, które domagają się figurowania na głównej stronie, a nam wcale nie jest to w smak.
     W taki sposób poradziła sobie Tyler w zamówieniu dla Złodziejki Książek. To, co najważniejsze w blogu, to recenzje, więc jedna kolumna, a tam wpisy. Pod spodem wszystko inne, co zostało dodane na bloga, tj. etykiety, statystyki, obserwatorzy. Dlaczego to jest dobrym rozwiązaniem? Bo czytelnik ma przed oczami tylko to, co jest najbardziej istotne, a czytając post, i tak doscrolluje się na dół bloga, a więc do stopki i niczego nie przegapi.
     (+) Poza tym, powiedzmy, że takie oddzielenie stopki jest w modzie (: 



     Podsumowując...
     Co zawsze robię ja, kiedy robię szablon? Biorę kartkę A4, ołówek i rysuję - wtedy czarno na białym widać, czy zapaćkasz swojego bloga niepotrzebnymi gadżetami, czy też nie.

  • Tworząc swój szablon, myśl jak własny czytelnik - co najbardziej by Cię zainteresowało? I daj to w centrum bloga!
  • Pamiętaj o zasadzie "im mniej, tym lepiej". Naprawdę lepszym rozwiązaniem jest bardziej rozbudowane menu, niż 5 różnych, niepotrzebnych de facto gadżetów, dwa profile autora z jego zdjęciem i informacją, że lubi czekoladę, galeria zdjęć, gdy był młodszy i bawił się ze swoim psem... i tak dalej. Wyobraź sobie ubrać się na cebulkę w 30stopniowy upał.
  • Tworząc kod postów, pamiętaj nie tylko o własnej wygodzie, ale również o wygodzie czytelnika. Zapewniam Cię, że ten, widząc żółtą czcionkę Times new Roman 8px, wyjdzie od razu z bloga, nie kwapiąc się o informację, o czym to w ogóle jest. I wcale nie powinniśmy przesadzać w drugą stronę - Arial 20 też nie jest dobrym rozwiązaniem (:
  • Jeśli jednak uprzesz się na więcej gadżetów... w porządku! Ale w takim razie pamiętaj o odstępach między nimi, żeby jedno nie zlewało się z drugim (: 

6 komentarzy:

  1. Bardzo przydatny poradnik do tworzenia szablonów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć! Chciałabym pobrać Cosmic Love, you-and-one-direction.blogspot.com x

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana, pięknie Ci to wyszło, aż chce się cokolwiek tworzyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pobrałam jeden z szablonów- take me to the ocean na pleasehug.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej! Zapraszam do zgłoszenia swojego bloga na nowo utworzoną Strefę Grafiki.
    http://strefa--grafiki.blogspot.com/
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym pobrać szablon Cosmic Love na bloga: http://but-born-this-way.blogspot.com
    50947180

    OdpowiedzUsuń

- +
Szablon wykonany przez Tyler